Wednesday, November 20, 2013

Wielkie odliczanie.

Urodziny Gabrysia zbliżają się wielkimi krokami... Już w sobotę dzieciaki (sztuk 12) będą szaleć na sali zabaw. Dziś w ramach relaksu (chyba przed tym armagedonem, który czeka mnie już jutro) idę do fryzjera. Marzy mi się jakieś małe szaleństwo (a pewnie skończy się na lekkim podcięciu końcówek, hehe). 
Prezent dla Gabrysia już zakupiony. Tort zamówiony. Ostatnie zakupy zrobimy dzisiaj i w piątek mogę zaszyć się w kuchni... Plan to 3 sałatki, 3 mięsne dania, 1-2 ciasta i jakieś 50 sztuk babeczek. ;))) 
W sobotę z rana pozostanie tylko nadmuchanie balonów, lekkie ogarnięcie i mocna kawa (ewentualnie jakiś napój energetyczny ;).

Poza urodzinami dni mijają nam podobnie. Gabryś w przedszkolu, na zajęciach dodatkowych, basenie. Najbardziej przypadł mu do gustu j. angielski. Ku mojej wielkiej radości coraz częściej używa zwrotów z zajęć - odpowiada nam po angielsku, liczy itd. Także w czasie zabawy używa różnych angielskich słówek. Przykładowo:
- Gabryś, zrobić ci kanapki? -pytam.
- Noł. To znaczy "nie" wiesz?
;)


No comments:

Post a Comment