Także jeszcze raz Wesołych Świąt. ;)
Gabryś w końcu doczekał się prezentów od Gwiazdora. Wczoraj już myślałam, że jak nic oszalejemy z nim do zachodu słońca. Raz, że roznosiła go energia. Dwa, że strasznie mu się dłużyło do "pierwszej gwiazdki".
Także u nas już po prezentach. ;)
Gabryś ma swojego Hirka (nic tam, że prawie osiwiałam przez tą przeklętą "ciuchcie" - musiałam zamawiać na ebay, bo w Polsce jest nieosiągalna), swojego Wesołego Rogera, komplet figurek z Jake i Piratów i kilka innych drobiazgów.
Rodzice dostali od nas kalendarz ze zdjęciami Gabrysia (już zawisł w reprezentacyjnym miejscu, hehe).
Teraz zostało już tylko świętowanie.
P.S. Nie sądziłam, że takie "zgodne" z nas małżeństwo... ;) Otóż ja i S. kupiliśmy sobie prezenty w tym samym sklepie (i tego samego dnia). ;)))
No comments:
Post a Comment