Monday, October 21, 2013

Nowe-stare hobby.

Po zakupie nowego aparatu przepadłam. Dosłownie i w przenośni. Znów biegam jak szalona z aparatem i bez opamiętania robię zdjęcia. Innymi słowy - jestem w swoim żywiole. Znów. "Po wielu latach". :)

Staram się poznać i wykorzystać nowy sprzęt w pełni, dlatego Gabryś miał już sesję zdjęciową w parku, w lesie, w domu, na ulubionej sali zabaw... ;) Różnica w zdjęciach - kolosalna. Niebo a ziemia. Teraz pozostaje mi tylko nauczyć się dobrze fotografować i będzie z górki. ;)

Na "pierwszy ogień" niech pójdzie zatem pierwsza sesja z nowym aparatem z modelem - Gabrysiem i (gościnnie) jesiennymi liśćmi. :)






W kolejnej odsłonie:


;)))


No comments:

Post a Comment