Staram się poznać i wykorzystać nowy sprzęt w pełni, dlatego Gabryś miał już sesję zdjęciową w parku, w lesie, w domu, na ulubionej sali zabaw... ;) Różnica w zdjęciach - kolosalna. Niebo a ziemia. Teraz pozostaje mi tylko nauczyć się dobrze fotografować i będzie z górki. ;)
Na "pierwszy ogień" niech pójdzie zatem pierwsza sesja z nowym aparatem z modelem - Gabrysiem i (gościnnie) jesiennymi liśćmi. :)
W kolejnej odsłonie:
;)))
No comments:
Post a Comment